Pada śnieg.
Szkoła już mnie poinformowała, że zapewne jutro będzie zamknięta. Jeśli jeszcze zamkną przedszkole to spędzę cały dzień ze stonką na pobliskiej górce. W końcu do czegoś sanki się przydadzą.
Te pyszne bułeczki vel ślimaczki piekłam już kiedyś, ale postanowiłam jeszcze raz bo są pyszne. Tylko musiałam poczekać, aż dostarczą mi perłowy cukier.
Kanelbullar, drożdzowe ślimaczki z nadzieniem migdałowo cynamonowym, a wszystko obsypane perłowym cukrem. Mniam, mniam,mniam.
Kanelbullar
(przepis pochodzi ze strony Turntable Kitchen )
Ciasto
- 500ml mleka
- 2 łyżki suszonych drożdży
- 150g masła
- 1/2 szkl cukru
- szczypta soli
- 2 łyżeczki mielonego kardamonu
- 5 szkl mąki
Nadzienie
- 100g mielonych migdałów
- 150g masła, miękkiego
- 3 łyżeczki cynamonu
- 3 łyżeczki kardamonu
- 1/4 szkl cukru
+ 1 jajko, rozbełtane
+ perłowy cukier
Przygotowanie ciasta
W garnku roztopić masło, kiedy sie rozpuści dodać mleko. Podgotować, aż będzie lekko ciepłe.
Do miski (w której będziemy wyrabiać ciasto) wsypać drożdże i dodać odrobinę mleka i wymieszać dokładnie drożdże. Dodać pozostałą ilość mleka , następnie cukier, sól i kardamon. Następnie dodać 4 1/2 szkl mąki (1/2 szkl zostawić na poźniej) Wyrobić ciasto, aż będzie gładkie i sprężyste. Włożyć do miski i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinkę, aż podwoi swą objętość.
Nadzienie
Wszystkie skłądniki wymieszać ze sobą, aż utworzą pastę.
Kiedy ciasto będzie gotowe, dodać 1/2 szkl mąki i ponownie wyrobić. Na lekko oprószonym mąką stole rozwalkować ciasto na kształt koła lub prostokątu. Na całość nałożyć nadzienie i dokąłdnie rozsmarować na całej długości. Prawą część ciasta złożyć do środka, a następnie lewą część ciasta nałożyć na całość. Pokroić ciasto na 2-3cm prostokąciki (jak na faworki), a następnie każdy prostokącik naciąć podłużnie po środku, zostawiając 1cm od gory. Z dwóch odnóżek uplec warkoczyk, zawinąć w kółko i połączyć końce ze sobą (zdjęcia są na stronie przepisu). Tak samo zrobić z resztą prostokącików.
Posmarować rozbełtanym jajkiem, posypać perłowym cukrem, wyłożyć na blaszkę wyłożoną pergaminem (papierem do pieczenia) i piec 7-10 min w 180C.
Smacznego
.jpg)









Olu! Prześliczne! Porywam jedną;)
OdpowiedzUsuńO rety, marzę o tym, żeby zjeść takiego ślimaczka właśnie teraz :)
OdpowiedzUsuńDoskonałe!
OdpowiedzUsuńZjadłabym z rozkoszą...
Wyglądają cudownie, takie dopracowane i apetyczne :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie :3
z tym nadzieniem muszą być genialne ^^
OdpowiedzUsuń... chciałabym żeby były takie w sprzedaży, zdrowe, domowe bułeczki, a nie faszerowane chemią, lub zdrowe ale w piekarenkach w wielkich miastach... ;P
wyglądają cudnie :)
OdpowiedzUsuńŚliczne..Wzorcowe!
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńMoja rodzinka uwielbia drożdżowe smakołyki ,więc chyba skorzystam z przepisu! Pysznie wyglądają. Pozdrawiam
Wyglądają cudnie:)
OdpowiedzUsuńMmmm.. przepysznie wyglądają na Twoich zdjęciach;)
OdpowiedzUsuńszybkie pytanie :) czy to mają być 2 łyżki drożdży?? może lepiej zastąpie je drożdżami świeżymi??
OdpowiedzUsuńŁucja tak 2 łyżki, ale jeśli masz dostęp do świeżych to zapewne bedą lepsze. Stawiam ze 2 łyżki to 15g
Usuńdzięki :) już właśnie dałam świeże :) dałam ok 40 g, ponieważ jedna paczka suchych 7 g to byłą nie pełna łyżka, a skoro świeżych dajemy 2 razy tyle to tak mi wyszło :) już ciacho rośnie :) jest trochę klejące, ale może po dodaniu 1/2 szklanki mąki będzie dobre :)
UsuńPyszne, poproszę od razu trzy :) Nie mogę nigdzie dostać cukru perłowego, kupowałaś przez internet?
OdpowiedzUsuńTak, kupiłam na amazon, tylko trzeba sprawdzic skad jest przesylka, bo wiele jest z US a wtedy kosztuje od groma.
Usuńpięknie wyszły, aż zrobiłam się głodna jak je zobaczyłam :)
OdpowiedzUsuńdziekuje , czasami cuda sie zdarzaja ;)
Usuńzrobiłam, już zjedzone :) i zamieszczone na blogu, przepyszne :) ale jak ciężko było mi opisać sposób robienia :)))
OdpowiedzUsuń