Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banoffee pavlova. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banoffee pavlova. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lutego 2012

Banoffee pavlova.

Mamy Walentynki, część obchodzi część nie. Ja dostałam kwiatki od męża i tyle. Wytłumaczyłam synkowi o co dzisiaj chodzi, że się daje kwiatki dziewczynom, więc on od razu chciał jechać do mojej siostry i wręczyć jej. Będzie musiał poczekać jeszcze kilka dni, kiedy pójdzie na nockę do niej.  A ja tymczasem z okazji Walentynek i nie tylko upiekłam bezy. PO raz pierwszy i wyszły rewelacyjne.  Początkowo miałam plan zrobić Eton Mess, ale że ktoś pożarł truskawki to się skończyło na Banoffee Pavlova. Też smaczme i wyglada rewelacyjnie. Zjadłam kilka łyżeczek bo ja bardziej fotografuję niż jem. Synek też zjadł kilka, druga porcja czeka w lodówce na męża.



Banoffee pavlova w szklaneczkach
- 85g cukru
-250 ml śmietany, kremówki
- 2 banany
- 8  małych bez

W garnku umieścić cukier z 2 łyżkami wody. Gotować, aż cukier się rozupuści a nastepnie przez jakieś 4-5 minuty aż będzie złotego, karmelowego koloru.
Zdjąć z ognia, dodać 6 łyżek śmietany i dokładnie wymieszać. Trochę pobulgocze ale o to chodzi. 
Resztę śmietany ubić w mikserze. Banany pokroić.
Rozłożyć gotowe bezy na talerzu, nastepnie nałożyć  ubitą śmietanę , pokrojone banany i polać gotowym sosem karmelowym. Jeśli natomiast serwujemy w szklance to pokruszyć bezy ,nastepnie śmietana, banany i sos.
Kaloryczne, ale cóż w Walentynki nie wypada się odchudzać .


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...