Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lody. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2013

{ Lody z pieczonymi truskawkami }

Kolejny przepis na pyszne, prawie szybkie lody i truskaweczki na które sezon już trwa.
Ja się przyznam bez bicia, że nie mam maszyny do lodów, wszystkie lody robię w tradycyjny wręcz "prymitywny" sposób czyli wrzucam do zamrażarki. Minusem jest, że lody nie są gładkie jak z maszyny i trzeba wyjąć 30min przed podaniem, aby się lekko rozmroziły. Ale jest warto. Kto ma maszynę niech wrzuca do maszyny, kto nie ma niech robi jak ja :) zawsze może sprobować w czasie mrożenia;)
Lody są pyszne i dzięki śmietanie mają kremowy smak, wręcz smakują jak lizaki chupa chups truskawkowo - kremowe tylko że są zimne :)







Lody z pieczonymi truskawkami

-500g truskawek, bez szypułek i pokroić na małe kawałeczki
- 0.5 szkl cukru (można troszkę mniej)
- 2 szkl śmietany 30%
- 2 szkl mleka
- 2 łyżki cukru
- 5 żółtek, rozbełtane (białka można wykorzystać do jajecznicy lub zrobienia bezów)

Rozgrzać piekarnik do 200C, truskawki wyłożyć na blaszkę, posypać cukrem i piec 20min, mieszając od czasu do czasu.
Kiedy truskawki się pieką , mleko, 1 szkl śmietany zagotować i 2 łyżki cukru zagotować.  Zdjąć z ognia i wlać  żółtka ciągle mieszając aby nie powstała jajecznica. Na koniec dodać resztę śmietany i upieczone truskawki. Wymieszać i do zamrażarki lub przygotować w maszynie do lodów wg instrukcji.
Smacznego!!!!


Lody biorą udział w Akcji Lodowej 2013 na Durszlak

 




Przypominam o nowej stronie wiernych kibiców na Facebook :)

 photo sundaybake-sig.png

sobota, 8 czerwca 2013

{ Lody z karmelizowanych bananów }


Najbardziej znanym sposobem na użycie bardzo dojrzałych bananów jest albo chlebek bananowy albo szybki zjedzenie omijając te bardzo ciemne kawałki.
A ja dziś propnuję przepis na lody z właśnie dojrzałych bananów, które będizemy piec. Zapach podczas pieczenia jest niesamowity, ale naprawdę proszę nie jeść bananów prosto z piekarnika ;)
Wiem, że lato coraz bliżej i coraz więcej owoców z działek czy też straganów, ale zakładam że banany się znajdą gdzieś ściśnięte przez inne owoce.








Lody z karmelizowanych bananów
(przepis z Big Fat Baker)

- 3 dojrzałe banany, obrane i pokrojone w kawałki (2cm)
- 2 łyżki masła
- 1/3 szkl brązowego cukru
- 3/4 szkl mleka
- 3/4 szkl śmietany 30%
- 2 lyżki cukru
- 1 łyżka wanilii
- 1 1/2 łyżeczki soku z cytryny
- 1 łyżeczka soli

Rozgrzać piekarnik do 200C, banany rozłożyć na blaszce posypać brązowym cukrem i nałożyć masło (po troszeczkę na każdy kawałek banana). Piec 40min od czasu do czasu mieszając.
Po wyjęciu banany zmiksować z mlekiem, śmietaną, cukrem, wanilią, sokiem z cytryny i solą aż będzie puree.
Całość przelać do pojemniczka i do zamrażalki na min 8 godz. (można również przygotować w maszynie do lodów).
Podawać same lub z różnymi dodatkami jak czekolada, gorące karmelizowane banany.
Smacznego


Przypominam o nowej  fan page stronie na Facebook :) i najważniejsze przepis na lody bierze udzial w akcji Lodowej na Durszlak 




   photo sundaybake-sig.png

wtorek, 5 czerwca 2012

Lody malinowo - kokosowe

W Anglii pogoda nie jest bardzo zachęcająca aby jeść kilogramami lody, ale czasami nawet gdy pada deszcz należy osłodzić sobie życie. 
Nie pamiętam abyśmy w domu robili lody, zawsze się biegło do sklepu po Calypso. Każdy miał swe ulubione. Moja mama lubiła z galaretką co jest dla mnie nie pojęte do tej pory. Nie wiem czy nadal można kupić Calypso bo teraz lodów do wyboru i do koloru. Oprócz Calypso pamiętam lody kokosowe, które jadłam we Włoszech w małej kawiarence przy Schodach Hiszpańskich. To były najlepsze lody i chyba najwyższy czas aby wybrać się na nie znowu, jeśli jeszcze kawiarenka istniej.
Obecnie chodzą mi po głowie lody kawowe. Jedynie czego się boję, że musiałabym zjeść je  sama, bo tylko ja w domu piję kawę. Chyba będę musiała poszukać interesującego przepisu a wtedy do roboty;)
Poniższe lody są przepyszne, mocno kokosowe z nutką malin. Można dodać kawałki kokosa aby uzyskać mocniej kokosowy smak. 










Lody malinowo - kokosowe
(idea z Sprouted Kitchen )

- 1 puszka mleka kokosowego 
- 1/4 szkl cukru
- 1/2 łyżeczki kardamonu
- 300g malin ( można więcej)

1. Rozgrzewamy piekarnik do 180C, maliny układamy na blaszce, opsypujemy 1 łyżką cukru i [ieczemy 20min
2. W międzyczasie w garnku gotujemy mleko kokosowe z kardamonem, kiedy będzie się gotować zdjąć z ognia i odstawić do ostygnięcia.
3. Kiedy mleko będzie chłodne dodać maliny. Delikatnie je rozgnieść. 
4. Przelać do kontenera i wstawić do zamrażalnika. Co pół godziny mieszać, aż będą całkowicie zamrożone.
5. Wyjąc 10 min przed podaniem.



sobota, 12 maja 2012

Lody malinowo - cytrynowe

Po mojej ostatniej przygodzie z irańskimi szafranowymi lodami postanowiłam zaszaleć i zrobić kolejne. Wiele przepisów mnie przyciągało, ale z racji lenistwa wybór padł na malinowe, gdyż akurat maliny w domu były. Mrożone, ale zawsze. 
Lody są z włoskiego przepisu jednego z dziadków z telewizyjnego programu "Two greedy Italians" a się nazywają: Gelato ai lamponi a limone.  czyż to nie brzmi od razu jak niebo w gębie? Ręka do góry kto przeczytał to głośno i z włoskim akcentem?? bo nie uwierzę, że tylko ja ;)
Ale nie będę Was zanudzać historią Włoch, którą miałam przygotowaną na ten cel ;))
Przepis poniżej. Do dzieła!



lody malinowo - cytrynowe

(z przepisu Gennaro Contaldo, BBC Good Food)

-200g malin
-85g cukru
- 3 żółtka
-150ml mleka
-100ml śmietany kremówki
- starta skórka z jednej cytryny


1. 100g malin miksujemy z 10g cukru, aż osiągnie konsystencję puree.
2. Żółtka mieszamy z pozostałą ilością cukru, aż cukier się rozpuści. Jednocześnie zagotowujemy mleko z śmietaną, pod koniec gotowania zdejmujemy z ognia i wlewamy masę jajeczną ciągle mieszając.
3. Ponownie wstawiamy  garnek na mały ogień i gotujemy, aż masa zrobi się gęstsza.
Następnię wlewamy puree malinowe, skórkę z cytryny i pozostałe maliny. Dokładnie wymieszać.
4. Całość przelewamy do pojemnika i wkładamy do zamrażalnika.
5. Co 30min mieszamy lody, aż będą całkowicie zamrożone.
6. Jemy na balkonie czy tez w ogrodzie, na słoneczku.
Smacznego czy jakby to powiedzieli Włosi
"ciao bella" ;)

poniedziałek, 7 maja 2012

Lody szafranowe z pistacjami i wodą różaną i "A day" idea

Lody szafranowe są esencją życia w Iranie. Cokolwiek z szafranem czy pistacjami jest podstawą w Iranie. Pistacje są dodawane wszędzie nawet do szynek, które dzięki nim zyskują niespotykany smak. Ja się przyznam, że uwielbiam pistacje cytrynowe. Niestety te cuda natury są dość drogie nawet w Anglii więc czasami dostajemy paczki "żywnościowe" z Iranu ;)




Lody szafranowe z pistacjami

- 2 szkl pełnotłustego mleka
- 2 szkl cukru
- 4- 6 żółtek
- 1/2 łyżeczki szafranu
- 500ml śmietany kremówki
- 1/4 szkl wody różanej
- niesolone pistacje, pokrojone

1. Szafran rozgnieść z dwoma łyżkami ciepłego mleka.
2.Mleko gotujemy na wolnym ogniu. W tym czasie w misce wymieszać żółtka z cukrem.
2. Do gotującego mleka wlewamy szafran, a nastepnie dodajemy żółtka z cukrem, mieszając cały czas aby nie wyszła nam jajecznica ;) delikatnie ubijamy, aż utworzy się piana.
Gotowe wkładamy do lodówki aby się schłodziło.
3. Gdy już się schłodzi wlewamy śmietankę, wodę różaną i pokrojone pistacje.
Wszystko dokładnie mieszamy i wkładamy do zamrażarki. Co 30 minut mieszamy, aby utworzyły nam się lody.
Kiedy osiągnie wymagana przez nas konsystencję podajemy i się delektujemy.


A teraz LINK
A day 
dziś znalazłam ten link i zasada jest jedna robimy zdjęcie 15tego maja tego co nas otacza. Strzela cały świat, aparatami, telefonami, czymkolwiek. Najpierw logujemy się na tej stronie,a  15 Maja dodajemy nasze zdjęcia. Mogą współpracować rodziny, szkoly, współpracownicy w parcy, koledzy w pubie, po prostu wszyscy. A z racji, że wszyscy my na blogach strzelamy fotki to takie dodatkowe zdjęcie będzie tylko miłym dodatkiem.
Jeśli macie ochotę dołączcie i przekażcie dalej.


sobota, 25 lutego 2012

Faloodeh czyli makaron ryżowy z sorbetem z wody różanej plus dawne zdjęcia z Iranu

Po raz pierwszy jadłam ten deser w Iranie i sama nie wiem czemu mój mąż nie zaproponował mi go wcześniej. Pamiętam że nie wierzyłam że w środku jest makaron. Mąż jadł z sokiemz  cytryny, a ja się delektowałam właśnie takim różowym z wodą różaną. Maj w Iranie był bardzo gorący i to był jeden z najlepszych deserów, który można było jeść i jeść.





Faloodeh
Sorbet z wody różanej
- 1 szklanka wody
- 2 szklanki cukru
- 1/2 szklanki wody różanej
1. Wodę zagotowujemy z cukrem i jak się rozpuści to dodajemy wodę różaną. Przekładamy do miski i wkładamy do zamrażarki na jakieś 3 godziny.
Nitki makaronowy
- makaron ryżowy/ vermicelli
1. Wkładamy ryż do miski i zalewamy wrzątkiem, następnie odczekujemy jakieś 5 min, aż makaron będzie miękki. Odcedzamy pod zimną wodą i i tniemy makaronik na długość 2,5 cm.
2. Mieszamy razem z sorbetem i wkładamy do zamrażarki na kolejne kilka godzin. Nie musi być zamrożone do konsystencji lodów, a zwykłego sorbetu.
3. Sposób podanie: skrobiemy z miski tyle na ile mamy ochotę i podajmy z sokiem z kwaśnych wiśni lub kropimy cytryną. Można też jeść bez niczego, ale jest bardzo słodkie.

I kilka dawnych zdjęć z Iranu. Jakość.... hmmm, nie wiedziałam co to aparat ;)więc tylko pstrykałam.

Plac Ngash-i Jahan, Esfahan

Most Khaju, Esfahan
Katolicki kościół, Esfahan
Ja w Esfahanie (5m-c ciaży stąd taka duża no i karmiona ryżem), nie znaczy że ja mała jestem ;)

Moj syn byl "atakowany" głownie przez Iranki, wszyscy chcieli mu zrobic zdjecie, wiec wiekszosc czasu krzyczal "zadnych zdjec"
W taki sposob są sprzedawane arbuzy w Iranie i niech mi Bóg świadkiem najlepsze na świecie za rozmiar i słodycz.

Tak się jeździ w Teheranie i przechodzi przez ulicę, pomiędzy samochodami. Na trzy pasmowej drodze mogą jechać pięć samochodów i to obok siebie;)
Polski Cmentarz w Teheranie (dzielnica Dulab) -
zdjęcie jest z flickr bo nie mam go na dysku stąd mały rozmiar :(
Przed wyjazdem do Iranu, przeszukując strony z atrakcjami, znalazłam informację od chłopaka, Mariusza, który prosi kogokolwiek kto by byl w Iranie o zrobienie kilku zdjęć właśnie na Polskim Cmentarzu. Zdjęcia były dla babci chłopaka, której tata nie dotarł po wojnie do Polski i właśnie został pochowany w Iranie. Ta Pani nigdy taty nie poznała ani nie widziała jego miejsca spoczynku. Oczywiście napisałam, że pójdę. Być w Iranie i nie zobaczyć Polskiego cmentarza to byłaby hańba. Porobiłam kilka zdjęć i wysłalam do Mariusza. Jak mi później napisał to babcia była bardzo wzruszona. I ja też.

I ostatnie zdjęcie
Lustrzana Sala w Palacu Niavaran, szaha Pahlaviego, nie pamietam dokładnie ile lat tą jedną salę budowali, ale zapewne więcej niż 3. Widok dech zapiera.


Gdyby ktoś chciał zobaczyć więcej moich zdjęć to sa na flickr


Miłej soboty.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...