Perskie śniadania są z reguły lekkie, pieczywo z serem, pieczywo z różnego rodzaju gęstymi kremami czekoladowymi lub śmietankowymi. Czasami podaje się kaleh pacie czyli gotowaną głowę jagnięcą. Niby jest to przysmak niesamowity, ale gotowanie które trwa dłużej niż trzy godziny odrzuca mnie od przyrządzenia tego dania. Miałam możliwość zjedzenia tylko oka, ale zapewne następnym razem spróbuję więcej.
Dzisiejszy przepis jest jednym z moich ulubionych, który często przygotowujemy jako popołudniowe co nieco.
Sosis bandari pod tą nazwą kryją się kiełbaski pieczone na patelni z kilkoma dodatkami.
Sosis bandari
Przepis od Zarintaj
( na dwie osoby)
- 2-3 parówki hot dogi (można użyć tureckich parówek, wołowych, które są o wiele twradsze niż polskie)
- 1 duża cebula, pokrojona w talarki
- łyżeczka kurkumy
- 5 pieczarek, pokrojonych
- 2 ugotowane ziemniaki (np. z poprzedniego dnia z obiadu)
- koncentrat pomidorowy * (można również użyć pomidorów z puszki)
- ser żółty, starkowany *
- sól, pieprz, ostra papryka/chili * i olej
+ polski chleb, pita, bułki paryskie, chleb perski
* zarówno ilość koncentratu pomidorowego, chili jak i żółtego sera zależy od nas samych
Na patelni rozgrzać olej i dodać cebulę. Smażyć na małym ogniu przez 10minut starając się nie przypalić. Dodać łyżeczkę kurkumy. Dodać pieczarki, ziemniaki i parówki. Smażyć przez kilka minut i dodać koncentrat pomidorowy/ pomidory z puszki (ja dodaję sporo bo lubię pomidorowy smak, w Polsce rozrobiłam 2 łyżki koncentratu z szkl wody, ale i tak dodałam jeszcze troszkę). Na sam koniec dodać sól i pieprz jak i chili. Ja bym polecała po jednej płaskiej łyżeczce i ewentualnie więcej. I wreszcie wrzucamy żółty ser, wymieszać, niech troszkę się pogotuje i gotowe.
Sosis bandari powinno być lekko ostre, ale na pierwszy raz polecam zacząć od łyżeczki.
Podajemy z chlebem z boku, albo jak mój mąż wywala środek bułki i napełnia daniem. Można jeść z ogórkami kiszonymi.
Smacznego.
Przepis bierze udział w akcji na durszlak "Kuchnie Bliskiego Wschodu"