Prawie przez cały tydzień nic nie nie piekłam bo...czytałam. Pożeram książki jak szalona, może to nie są jakieś mądre książki, ale na zimowe dni najlepsza jest kawka, dobre ciasto i fajna książka.
A ciasto.... ach piernik. Dawno nie jadłam piernika. dawno nie jadłam takiego piernika.
Dawno nie jadłam też sernika jak i rafaello lub tortu.
Dzisiejszy przepis pochodzi w 98% z bloga Kwestia Smaku. Piernik, najlepszy piernik jaki jadłam.
Gorąco polecam.
Przepis jest o tutaj.
Zrobiłam słowo w słowo z jedną różnicą... dodałam łyżkę melasy.
Gorąco polecam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Kompozycja zdjęcia świetna, i te pokruszone cukierki w kształcie laski, obłędne. A co do piernika to wierzę, że był przepyszny, bo tak też wygląda;)
OdpowiedzUsuńDokładnie ten sam piernik ostatnio piekłam :) Swietny jest :))
OdpowiedzUsuńSwietne zdjecie!
OdpowiedzUsuńA na czytanie ciagle mam za malo czasu. Ech, cholerna praca... Gdyby placili mi za czytanie ksiazek, bylabym w siodmym niebie!
Uwielbiam piernik! Pysznie u Ciebie!
OdpowiedzUsuń