Już jestem. Byłam za siedmioma górami i siedmioma morzami to znaczy w Hiszpanii. A w sumie w Catalonii. Szybka decyzja o wyjeździe, wiele godzin jazdy samochodem, ale słońce i widoki wynagrodziło wszystko.
Girona i Barcelona zaliczona. Dwa mini zdjątka, więcej na flickr.
(Gerona)
(Barcelona)
Ale głównym celem tego wpisu jest ten oto serniczek. Rewelacyjny, trochę pracochłonny, bo trzeba czekać aż wszystko się dokładnie połączy, ale naprawdę warto.
Sernik cytrynowy z ciasteczkami amaretti i lemon curd
( z książki Home Bake , Eric Lanlard)
- 100g ciasteczek amaretti, pokruszonych
- 50g masła, rozpuszczone
- 225g serka mascarpone
- 125ml śmietanki 30%, ubitej
- starta skórka i sok z jednej cytryny
- 50g cukru
- 2 łyżki lemon curd (u mnie było więcej, jakieś pół słoika)
+ ciasteczka amaretti do ozdoby, skórka z cytryny
Przygotować 4 pojedyncze mini tortownice (średnica 9cm) lub jedna tortownice ( średnica 20cm)
Ciastka amaretti pokruszyć i dodać rozpuszczone masło, dokładnie wymieszać i wyłożyć spód naszych tortownic/y.
Serek mascarpone ubić, aż będzie gładki. Dodać ubitą śmietanę, skórkę i sok z cytryny i cukier i wszystko dokładnie wymieszać. Nałożyć masę sernikową na ciastka, tak do połowy wysokości. Następnie rozsmarować lemon curd i całość przykryc pozostałością masy sernikowej. Górę przyozdobić pokruszonymi ciasteczkami amaretti i skórką z cytryny.
Całość wstawić do lodówki lub zamrażalnika na kilka godzin.
Smacznego










Olu, cudowny sernik! Mam na niego wielką ochotę!
OdpowiedzUsuńPozdrowienia:)
Serniczek cudnie wyglada. A do Barcelony moglabym wracac i wracac...
OdpowiedzUsuń