Niby to holenderskie naleśniki, ale ile w tym prawdy sama nie wiem. Być może one tak holenderskie jak ryba po grecku, grecka. Ale nie ukrywając nazwa mi się podoba "dutch baby", brzmi delikatnie i aż chce się spróbować. Ta wersja jest z borówkami, choć są i inne. Przepis znalazłam na tym blogu. Nie zmieniałam nazwy, bo ta mi się podoba.
Dutch baby z borówkami
- 3 jajka
- 0,5 szkl mleka
- 0,5 szkl mąki
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- pół łyżeczki soli
- pół łyżeczki cynamonu
- 2 łyżki masła, roztopione
- 0,5 szkl borówek/ jagód
- cukier puder
1. Rozgrzać piekarnik do 200 C
2. Jajka wymieszać z mlekiem i wanilią. Dodać do tego mąkę, sól, cynamon i proszek do pieczenia.
3. Dodać roztopione masło. Wszystko wylać na żeliwną patelnię , posypać borówkami w stawić do piekarnika.
4. Piec 15 minut w tempereaturze 200 C i kolejne 10 minut w temperaturze 140 C.
5. Podawać posypane cukrem pudrem.








Naleśnik wygląda smakowicie;)
OdpowiedzUsuńMniam! Zrobie jutro na sniadanie ale z jezynami.
OdpowiedzUsuńHej! Ja tez szukalam przepisu na torshi, bo nikt nie chcial zdradzic swojego :) ale ten ze strony Turmeric and Saffron jest naprawde rewelacyjny. Moja tesciowa pochwalila;) Fakt troche za duzo ryzu w kuchni iranskiej jest. Ja czasami sie buntuje i gotuje sobie ziemniaki.... ale z drugiej strony ich ryz jest naprawde pyszny! Pozdrawiam. na pewno bede wpadac tutaj czesciej.
OdpowiedzUsuńWłaściwie to ja powinnam tu przestać zaglądać- BO JESTEM NA DIECIE! ( pobożne życzenia)
OdpowiedzUsuń