Brownie były dla mnie tragedią w pieczeniu, zawsze za długo je trzymałam w piekarniku więc wychodziły przepieczone bez tego magicznego miękkiego, ciągnącego się środka.
Trzeba znaleźć winnego tych błędów, więc winię moj piekarnik, który piecze ogromnie szybko. Z przepisowych 50min, 30 będzie wystarczające.
Nad tym brownie siedziałam przy piekarniku, aby mieć perfekcyjny efekt. I takie były :)
Ja zjadłam poniższy kawałek, resztę zjadła koleżanka.
gdy ją poinformowałam, że ja lubię ciasto czekoladowe, ale nie aż tak bardzo, to popatrzyła na mnie jak na wariatkę i stwierdziła co ze mnie za kobieta jeśli nie lubię "chocolate cake".
Wracając do S'mores brownie to są one popularne w kuchni amerykańskiej. Same "S'more" są popularną amerykańską przekąską podczas obozowych ognisk. My ziemniaki i kielbaskę, oni S'mores.
A tak ogólnie S'mores mają formę kanapki, w której czekolada i topiący się marshmallow (właśnie na patyczku przy ognisku) jest włożony pomiędzy dwa kawałki ciastka a la digestive. ( to taka informacja gdyby ktoś był ciekawy).
Przepis mam z bloga, którego ostatnio pokochałam Pastry Affair. Podobają mi się zdjęcia Kristin no i oczywiście przepisy, więc zapewne jeszcze nie jeden się pojawi.
S'mores Brownie
-500g gorzkiej czekolady (ja dałam 300, 200 gorzkiej i 100 mlecznej)
-1/2 szkl masła
-4 jajka
-1 szkl brązowego cukru
-0,5 szkl mąki
-2 łyżeczki wanilii
-1 szkl pokruszonych herbatników
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-1 szkl mini marshmallows (mogą być duże, pokrojone)
1. W garnku na małym roztopić czekoladę i masło. Odstawić na bok.
2. W misce zmiksować jajka, brązowy cukier i wanilię. Następnie dodać roztopioną czekoladę i dokładnie wymieszać.
3.Następnie dodać mąkę, proszek do pieczenia i pokruszone herbatniki. Delikatnie wymieszać.
4. Przelać do blaszki i piec 30-35min albo ewent. do momentu kiedy ciasto pzrestanie się "trząść". Najlepiej obserwować ciasto, bo naprawdę to są sekundy (ja wiem o tym bardzo dobrze).
5. Wyjąć ciasto z piekarnika. Przełączyć na opcję grilowania.
Na cieście porozkładać marshmallows i wstawić do piekarnika na 1min.
6. Posypać kakao albo "skropić" czekoladą albo zostawić z stopionymi marshmallows.
smacznego :)






prześliczne zdjęcia! :) Brownie musiał być przepyszny!
OdpowiedzUsuńdziekuje Głodomorku i masz racje bylo takie jak powinno, wreszcie:)
Usuńach, te fotki... cudne.
OdpowiedzUsuńWspaniałe i cudowne przesłanie nieznanego autora:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
zgadzam sie calkowicie.
UsuńPOzdrawiam :)
Ja, jak koleżanka zajadałabym się ze smakiem. Znakomite :D
OdpowiedzUsuńdziekuje :) i pozdrawiam
UsuńAleż mi się podoba! Też bym sobie zjadła taki kawałek Twojego brownie :)
OdpowiedzUsuńZ życzeniami udanego weekendu,
Edith
Mi tez trudno zrozumiec ludzi, ktorzy nie darza czekolady uwielbieniem - ale moze dlatego, ze sama jestem czekoholikiem? Cudne te brownies!
OdpowiedzUsuń