I oczywiście podczas obiadu można było pogadać, pośmiać się i mało kiedy się wracało na kolejne zajęcia czy też wykłady. Hahaha.
Poniższy przepis robił furorę, a żadnej wielkiej pracy nie wymaga.
Kiedy informuję znajomych tutaj w Anglii, że makaron z łososiem to patrzą się na mnie jakbym była z Marsa. Ale co oni wiedzą o prawdziwym jedzeniu? ;)
Poniższy przepis robił furorę, a żadnej wielkiej pracy nie wymaga.
Kiedy informuję znajomych tutaj w Anglii, że makaron z łososiem to patrzą się na mnie jakbym była z Marsa. Ale co oni wiedzą o prawdziwym jedzeniu? ;)
Tagliatelle z wędzonym łososiem
- 250 g wędzonego łososia
- 250ml słodkiej śmietany
- opakowanie tagliatelle
- sól i pieprz
1. Gotujemy makaron wg przepisu na opakowaniu. Możemy ugotować 1 minutkę mniej.
2. Łososia kroimy na małe kawałeczki i smażymy na patelni jakieś 2 minutki.
Dodajemy śmietanę, sól i pieprz do smaku. Gotujemy jakieś 10 minut, aż łosoś zmięknie.
3. Makaron odcedzamy i mieszamy go razem z sosem.
Podajemy :)
Nieprawdaż że szybciutko?






Robię bardzo podobnie, tylko dodatkowo dodaje starty ser np parmezan, pycha :)
OdpowiedzUsuńmmm uwielbiam tagietelle z kremowym sosem !!!
OdpowiedzUsuńNo wlasnie nie wielu wie duzo chyba ze profesjonalnie zajmuje sie kulinariami. A tak to stawia sie na szybko, stosunkowo zdrowo ( stosunkowo jest gruba czcionka :-)) i niewymyslnie. Ale ciekawi mnie to, co napisalas, ze nie znaja takiego polaczenia, bo jak daleko, pod wzgledem walorow smakowych, odbiega tuna pasta bake od smoked salmon tagliatelle? :-) Pozdrawiam cieplo.
OdpowiedzUsuńO tak, makaron jest dobry na wszystko :)
OdpowiedzUsuń(I masz racje, ludziom, ktorzy z kuchnia nie maja wiele wspolnego, makaron kojarzy sie automatycznie z sosem pomidorowym, a inne wersje to dziwactwo ;))