chrapałam. Ale jest dziś. W sam raz na ostatnie dni lata.
Oto przepis
Muffiny z niespodzianką.
( z książki Hummingbird Bakery)
Muffiny z niespodzianką.
( z książki Hummingbird Bakery)
Muffiny
-80g masła
- 280g cukru
-240g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 0,5 łyżeczki soli
- 240ml mleka
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 2 jajka
Krem
(skróciłam zabawę z robieniem samemu budyniu i użyłam kupnego)
(skróciłam zabawę z robieniem samemu budyniu i użyłam kupnego)
- 1 budyń malinowy
- 100 ml śmietany 30%
Nadzienie
- dżem malinowy
Muffinki
Miksujemy mąkę z masłem i cukrem i odstawiamy na bok, zaś w miseczce mieszamy mleko z ekstraktem waniliowym i jajkami. Następnie mokre składniki mieszamy dokładnie z suchymi. Ciasto dzielimy pomiędzy 12 papilotek i pieczemy w 180C przez 20min.
Krem.
Budyń gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Gdy ostygnie 1/2 część miksujemy z 100ml śmietany aż uzyska gładką konsystencję. Jesli jest bardzo gęste dodajemy więcej śmietany.
Nadzienie
Kiedy muffiny są schłodzone, w środku robimy małą dziurkę. Ja używam takiej maszynki ( apple corer po ang)do wyciagania środka jabłka. Jest o wiele łatwiejsze niż zabawa łyżeczką. W środeczek wkładamy łyżeczkę dżemu.
Gotowe muffiny przyozdabiamy kremem budyniowym. Sposób przyozdobienia dowolny.
Smacznego
Muffinki
Miksujemy mąkę z masłem i cukrem i odstawiamy na bok, zaś w miseczce mieszamy mleko z ekstraktem waniliowym i jajkami. Następnie mokre składniki mieszamy dokładnie z suchymi. Ciasto dzielimy pomiędzy 12 papilotek i pieczemy w 180C przez 20min.
Krem.
Budyń gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Gdy ostygnie 1/2 część miksujemy z 100ml śmietany aż uzyska gładką konsystencję. Jesli jest bardzo gęste dodajemy więcej śmietany.
Nadzienie
Kiedy muffiny są schłodzone, w środku robimy małą dziurkę. Ja używam takiej maszynki ( apple corer po ang)do wyciagania środka jabłka. Jest o wiele łatwiejsze niż zabawa łyżeczką. W środeczek wkładamy łyżeczkę dżemu.
Gotowe muffiny przyozdabiamy kremem budyniowym. Sposób przyozdobienia dowolny.
Smacznego








Cudenka!
OdpowiedzUsuńDobilas mnie tymi 'ostatnimi dniami lata', w sumie go nie bylo a juz sie konczy :(
Prześliczne!
OdpowiedzUsuńNie pogardziłabym taką niespodzianką :)
OdpowiedzUsuńPrześliczne! No i w sumie dobry pomysł ze sposobem nadziewania, ja kiedyś próbowałam dawać dżem przed pieczeniem, nakrywając go odrobiną ciasta. Po wyciągnięciu z piekarnika dżemy był na wierchu, na spodzie, na papilotce, ale nie w środku!
OdpowiedzUsuńPysznie wyglądają :)
OdpowiedzUsuńCudne!;)
OdpowiedzUsuńjakie urocze! cuda.
OdpowiedzUsuńboskie muffinki ,lubię takie niespodzianki ;d
OdpowiedzUsuńMarzą mi się takie! Obłedne!
OdpowiedzUsuńNominowałam Ciebie w zabawie Versatile Blogger Award. Bardzo lubię Twojego bloga i w pełni zasługujesz na nominację :). Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńDziekuje Olus :) bardzo mi miło.
Usuńjejku, wyglądają bosko! uwielbiam muffiny z malinami, do tej pory do takich dodawałam białą czekoladę, ale z takim kremem na wierzchu nie robiłam, podkradam przepis :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń