Pierwsza reakcja..."ooo, to pachnie (śmierdzi) jak te słoiczki dla dzieci" ... Ale jak już postanowiłam, że będzie coś z dynią to ma być. Nie po to zostało stworzone tyle kuchni i smaków aby ich nie spróbować.
Dlatego też wybrałam blondies aby "zabić" ten smak dynii czekoladą. który mi się wydawał, że będzie taaaaki okropny i wszystko będzię "pachnieć" słoiczkami dla maluchów.
I co???
Żadnego smaku ani zapachu nie wyczułam. Czekolada zabiła ;) Chyba bym musiała spróbować czegoś 100% dyniowego aby sprawdzić czy to jest takie straszne. Póki co jestem na tak.
Dynia, 3x TAK
Dyniowe blondies
(przepis orginalny)
* przepis jest na blaszkę o wymiarach 22x33cm , ja użyłam mniejszej. Blaszkę należy wyłożyć papierem pergaminowym i wysmarować masłem.
- 2 1/3 szkl mąki
- 1łyżka przyprawy dyniowej (przepis poniżej)
- 1 łyżka cynamonu
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 3/4 łyżeczko soli
- 3/4 szkl cukru białego
- 3/4 szkl cukru brązowego
- 250g masła
- 1 jajko
- 1 puszka puree z dynii (425g)
- 2 szkl. kropelek czekoladowych (guziczkow, czipsów czy też zwykłej pokrojonej czekolady)
- 3/4 szkl. posiekanych pekanów ( ja ominęłam)
Mąkę zmieszać z przyprawą dyniową, solą, cynamonem i proszkiem do pieczenia. Odstawić na bok.
W osobnej misce zmiksować razem masło i dwa rodzaje cukru, następnie dodać jajko i wanilię i puree z dyni. Wszystko dokąłdnie zmiksować. Nastepnie wsypujemy suche składniki, miksujemy, a na sam koniec dodajemy czekoladę i orzechy (jesli używamy). Całość przelewamy do blaszki i pieczemy 30-35 min w 180C.
Po wyjęciu z piekarnika zostawić w blaszce do całkowitego ostudzenia.
Przyprawa Dyniowa
( z bloga Annie's eats)
- 2 łyżki mielonego cynamonu
- 2 łyżki mielonego imbiru
- 1,5 łyżeczki mielonych goźdxików
- 1,5 łyżeczki mielonego ziela angielskiego *
- 3/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
Wszystkie składniki wymieszać.
* ufff, trochę mi zajęło szukanie co to jest "allspice" ... tak to jest gdy mąż tylko sie orientuje w pistacjach i szafranie ;)
Smacznego!!!!!!!!!!







wygląda super, ja też dynię odkryłam w tym roku i jestem zachwycona:)))
OdpowiedzUsuńzazdroszczę takich dyniowych pyszności :)
OdpowiedzUsuńno nie wierzę, Twój pierwszy raz z dynią?? ja dynię uwielbiam, piżmowa jest do nabycia przez cały rok i wiecznie coś z dynią kombinuję :) moje dzieci uwielbiają zupę krem a ja risotto z dynią. zachęcam Cię do bliższej znajomości z nią :)
OdpowiedzUsuńja z kolei nie widziałam dyni w puszcze, mam nadzieję, że można takie puree zamienić na świeże. podobają mi się te blondynki, zrobię :)
Ja mam swój pierwszy raz z dynią dopiero przed sobą, cały czas czeka na oknie w kuchni :) To ciasto musi być wyśmienite.
OdpowiedzUsuńZawsze musi byc ten pierwszy raz :) A blondies bardzo udane.
OdpowiedzUsuńbrownies są wyśmienite, więc dlaczego blondies takie nie moga być? do dyni wersja blond pasuje jak najbardziej! jestem ZA ;)
OdpowiedzUsuńJa również odkryłam dynię w tym roku i mam taki tydzień z dynią;) Ten pomysł mi sie bardzo podoba, jak mi zostanie trochę puree z dyni to może się skuszę;)
OdpowiedzUsuńCudownie musiało smakować. Koniecznie do wypróbowania :)
OdpowiedzUsuńCoś rude te blondies:P Ja dopiero w zeszłym roku jadłam dynię w innej formie niż zupa mleczna z dynią i teraz będe w weekend otwierać sezon- chyba Twoim przepisem bo kusi, oj kusi.
OdpowiedzUsuńBlondies z dynią? Rany, pycha :).
OdpowiedzUsuń