Przyznam się bez bicia, że pół dnia zastanawiałam się jak przetłumaczyć nazwę tego ciasta na język Polski doszłam do wniosku ze nie ma sensu się męczyć i tak oto moja nazwa to babka z nadzieniem.
Łatwo i bez bólu.
Nie jestem ogromną fanką babek, ale moja mama jest. Ona lubi ciasta suche, a nie z jakimiś owocami czy też dżemami więc ta była dla niej. I smakowała nie tylko jej ale i mojej stonce. A jeśli stonka lubi to znaczy, że jest warte zrobienia.
Ciasto pochodzi z bloga Food Librarian.
Babka z nadzieniem
(orginalny przepis)
Nadzienie
- 0,5 szkl brązowego cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka kakao
- 3 łyżki rodzynek
- 1 szkl pokrojonych orzechów (ja dodałam pekany)
Ciasto
- 3 szkl mąki
- 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 1/2 łyżeczki sody oczyszcznej
- 0,5 łyżeczki soli
- 3 jajka
- 1 1/2 szkl cukru
- 2 szkl śmietany kwaśnej (ja dałam jogurtu naturalnego)
- 175g masła
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Piekarnik rozgrzać do 180C.
Składniki nadzienia wymieszać razem i odsatwić na bok.
Wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól razem i odstawić na bok.
Masło dokładnie ubić z cukrem. Dodać wanilię, a następnie po jednym jajku.
Połączyć to z suchymi składnikami i śmietaną/ jogurtem. Dokładnie wymieszać.
Na dnie formy babkowej kładziemy jedną warstwę ciasta (możemy sobie pomóc łyżką) następnie warstwę nadzienia. W ten sam sposób robimy kilka warstw kończąc ciastem na samej górze.
Pieczemy 50-60 min w 180C lub do słynnego suchego patyczka. Po upieczniu odsatwiamy do ostygnięcia.
Posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego.






cynamon i orzechy to lubię:)
OdpowiedzUsuńWygląda pysznie - zwłaszcza to nadzienie :)
OdpowiedzUsuńnadzienie musi byc boskie :)
OdpowiedzUsuńJa podobnie, jak Twoja mama jestem fanką babek i mogłabym je jeść cały czas :)
OdpowiedzUsuńTeż bym się na nią skusiła :)
OdpowiedzUsuńZ tym nadzieniem wygląda przepysznie;)
OdpowiedzUsuńZaintrygowało mnie bardzo to nadzienie bo za samymi babkami również nie przepadam :)
OdpowiedzUsuń