Nie jestem wielką fanką domowych ciasteczek bo...nigdy nie wychodzą mi takie pyszne jak te ze sklepu. I zawsze gdy słyszę mojego starszego syna, który proponuje pieczenie ciasteczek wzdrygam się z niesmakiem; ale pod tymi mogę się podpisac i ręką i nogą bo są pyszne i zniknęły w jeden dzień. Próbowałam robić inną wersję, ale ...o tym na samym końcu postu.
- 30 niteczek szafranu
- 2 łyżki mleka
- 1 łyżka ekstraktu wanilii
- 2 szkl mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 0,5 szkl brązowego cukru
- 0,5 szkl zwykłego cukru
- 1 jajko, o temp pokojowej
- 110g masła
Rozgnieść szafran i wrzucić do garnka, dodać mleko i ekstrakt z wanilii, kiedy zacznie się gotować wyłączyć i odstawić na bok do ostygnięcia. Gdy będzie chłodne dodać jajko i wszystko dokąłdnie wymieszać.
Mąkę wymieszac z proszkiem do pieczenia.
W mikserze wymieszać masło z cukrem, aż będzie puszyste i białe. Miksować przez jakieś 3 minuty, ciągle mieszając dodać miksture jajeczną i na sam koniec mąkę z proszkiem. Wszystko dokładnie wymieszać. Gotowe ciasto przełożyć do plastikowego pojemnika i włożyć do lodówki na minimum 3 godz do 5 dni.
Po wybranym czasie, wyjąć ciasto i formować kuleczki (można tworzyć ciastka potwory, robiąc kule łyżką do lodów - są na drugim zdjęciu w tle). Kłaść na pergaminie w odstępie 5cm i piec w 180C przez 15min, aż będą złote. (ciastka będą wyglądać jak "niedopieczone" lekko miękkie, ale takie włąśnie mają być, gdyż po ostygnięciu nabiorą właściwej formy.Wyjąć z piekarnika i odstawić na bok do ostygnięcia.
Smacznego!
Następnego dnia robiłam te same bez szafranu zaś z czekoladą.... porażka, lepiej zostać przy właściwym przepisie.
Po wybranym czasie, wyjąć ciasto i formować kuleczki (można tworzyć ciastka potwory, robiąc kule łyżką do lodów - są na drugim zdjęciu w tle). Kłaść na pergaminie w odstępie 5cm i piec w 180C przez 15min, aż będą złote. (ciastka będą wyglądać jak "niedopieczone" lekko miękkie, ale takie włąśnie mają być, gdyż po ostygnięciu nabiorą właściwej formy.Wyjąć z piekarnika i odstawić na bok do ostygnięcia.
Smacznego!
Następnego dnia robiłam te same bez szafranu zaś z czekoladą.... porażka, lepiej zostać przy właściwym przepisie.








Piękne i smakowite ciasteczka. Uwielbiam takie :)
OdpowiedzUsuńCiasteczek z szafranem nigdy nie jadłam, muszą ciekawie smakować :)
OdpowiedzUsuńapetyczne ciacha św Mikołaja... no już prawie ;P
OdpowiedzUsuńJak to, przecież domowe ciasteczka są najlepsze na świcie, o wiele pyszniejsze niż sklepowe :). Twoje są tego dowodem. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńA ja tam wole domowe, bo sklepowe zwykle wydaja mi sie za slodkie... Te wygladaja idealnie! Nigdy nie pieklam ciastek z szafranem, cos mi sie zdaje, ze bede musiala to zmienic.
OdpowiedzUsuń