Zachciało mi się imbiru, więc cóż lepszego niż potrójnie imbirowe ciasto. Przepis miał wiele pozytywnych komentarzy więc już od początku zapowiadał się wyśmienicie.
Dzięki imbirowi ciasto ma lekko ostry smak i co najważniejsze jest dobre a nawet lepsze po kilku dniach.
Potrójnie imbirowe ciasto
(orginalny przepis)
- 250g masła
- 250g ciemnego cukru Muscovado
- 300ml mleka
- 250ml czarnej melasy ( black treacle )
- 3 jajka
- 375g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki mielonego imbiru
- 100g kandyzowanego imbiru, pokrojonego w małe kawałeczki *
Masło, cukier i czarną melasę wlewamy do garnka i gotujemy na małym ogniu, około 5minut. Pod koniec wlewamy mleko i dokłądnie mieszamy. czekamy aż ostygnie i wbijamy 3 jajka.
W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, mielony imbir i kandyzowany imbir, w środku robimy studzienkę i wlewamy ostudzoną mieszankę jajeczną. Łyżką drewnianą mieszamy ciasto, aż znikną wszystkie grudki.
Gotowe ciasto wlewamy do wysmarowanej masłem i wyłożonej pergaminem blaszki. Pieczemy w 180C przez godzinę lub do ewentualnego suchego patyczka.
Kiedy ciasto ostygnie polać lukrem, posypać cukrem oudre lub zostawić bez niczego.
Inna opcja to podać na gorąco z lodami waniliowymi.
Smacznego
* przeszukując internet znalazłam ten oto przepis na kandyzowany imbir, nie robiłam jeszcze ale będę robić w najbliższym czasie.
(orginalny przepis)
- 250g masła
- 250g ciemnego cukru Muscovado
- 300ml mleka
- 250ml czarnej melasy ( black treacle )
- 3 jajka
- 375g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki mielonego imbiru
- 100g kandyzowanego imbiru, pokrojonego w małe kawałeczki *
Masło, cukier i czarną melasę wlewamy do garnka i gotujemy na małym ogniu, około 5minut. Pod koniec wlewamy mleko i dokłądnie mieszamy. czekamy aż ostygnie i wbijamy 3 jajka.
W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, mielony imbir i kandyzowany imbir, w środku robimy studzienkę i wlewamy ostudzoną mieszankę jajeczną. Łyżką drewnianą mieszamy ciasto, aż znikną wszystkie grudki.
Gotowe ciasto wlewamy do wysmarowanej masłem i wyłożonej pergaminem blaszki. Pieczemy w 180C przez godzinę lub do ewentualnego suchego patyczka.
Kiedy ciasto ostygnie polać lukrem, posypać cukrem oudre lub zostawić bez niczego.
Inna opcja to podać na gorąco z lodami waniliowymi.
Smacznego
* przeszukując internet znalazłam ten oto przepis na kandyzowany imbir, nie robiłam jeszcze ale będę robić w najbliższym czasie.







to ciasto zdecydowanie mnie kusi:)))
OdpowiedzUsuńjakie cudowności. :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie potarłam spory kawałek imbiru. Mam ochotę na imbirowe smakołyki właśnie jesienią i zimą, dlatego chyba na weekend sobie takie upiekę :)
OdpowiedzUsuńja tez niedawno piekłam imbirowe ale takie proste z mąką orkiszową
OdpowiedzUsuńSuper przepis, skusze sie. Marcus ostatnio zwariowal na punkcie imbiru i dodaje nawet do porannych platkow sniadaniowych :-)
OdpowiedzUsuńjakie ciasto , jakie zdjęcia , kurcze cudo
OdpowiedzUsuńtylko przeczytałam imbirowe od razu dostałam potrójnego szału!
OdpowiedzUsuńBardzo podoba kolor Twojego ciasta Olu. To pewnie sprawka w dużej mierze czarnej melasy.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa, czy można ją dostać w spożywczym w M&S... przy kolejnej wizycie to sprawdzę.
Ślinka mi cieknie jak się patrzę na drugie zdjęcie ;-) Wygląda bardzo smakowicie.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
E.
Jak imbir i to jeszcze potrójny, to biorę od razu;) Pysznie wygląda;)
OdpowiedzUsuń