Teraz już chlebka nie ma. Zostało tylko wspomnienie.
Chleb czekoladowy
Etap I
Zaczyn drożdżowy (biga)
- 18 g mąki
- 9 g wody
- 1/4 łyżeczki drożdży
- 18 g mąki
- 9 g wody
- 1/4 łyżeczki drożdży
Składniki wymieszać i dodać do składników, które mają utworzyć biga, czyli właściwy zaczyn:
- 32 g mąki chlebowej
- 18 g wody w temperaturze pokojowej
+ przygotowany zaczyn drożdżowy
Wszystkie składniki zaczynu (biga) wymieszać razem, aby dokładnie się połączyły.
Umieścić bigę w misce i nakryć folią kuchenną. Odstawić w temperaturze pokojowej na ok. 8 godzin (najlepiej zrobić to późnym wieczorem, aby rano mieć gotowy do pracy zaczyn).
Etap II - wyrabianie ciasta właściwego
- cała biga (zaczyn przygotowany 8 godzin wcześniej)
- 3 szklanki (ok. 393 g) mąki chlebowej
- 248 ml wody
- 4 łyżki (71 g) miodu
- 1 łyżka ekstraktu waniliowego
- 4 łyżki (25 g) kakao
- 1/4 łyżeczki drożdży instant
- 1 łyżka soli
- 78 g chipsów czekoladowych (inaczej łezki czekoladowe, dropsiki czekoladowe)
Wszystkie składniki - z wyjątkiem chispów czekoladowych - zagnieść razem, aby dokładnie się połączyły (używając miksera, wyrabiać na średnich obrotach) i aby gluten się uwolnił. Wyrabiać ok. 8-10 minut. Odstawić na 5 minut, aby ciasto "odpoczęło", a następnie dodać dropsy czekoladowe i dokładnie zagnieść - ok. 1 minuty.
Przełożyć ciasto do dużej, lekko natłuszczonej misy, nakryć folią i odstawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny (powinno być ładnie wyrośnięte, czasem zajmie to mniej czasu, czasem trzeba dać ciastu czas i cierpliwie poczekać dłużej).
Wyrośnięte ciasto przełożyć na lekko oprószony mąką blat i podzielić na 2 części (jeśli chcecie więcej mniejszych chlebów, można podzielić inaczej), każda po ok. 454 g. Każdą z części uformować na kształt kuli i odstawić, by odpoczęły na kolejne 30 minut.
Po tym czasie nadać ciastu pożądany kształt - podłużnego lub owalnego bochenka, jak kto woli. Przełożyć do koszyka do pieczenia lub formy - w zależności od tego, w czym chleb będzie pieczony.
Koszyk powinien być wyłożony ściereczką oprószoną mąką, a forma wysmarowana olejem i oprószona - najlepiej otrębami. Odstawić do końcowego wyrastania na 2,5 godz. - 3 godz. Chleby powinny ładnie wyrosnąć. Ponownie, należy dać im na to czas i cierpliwie czekać, jeśli rosną za wolno.
Piekarnik nagrzać do temperatury 205 stopni. Na dnie piekarnika ułożyć żaroodporne naczynie wypełnione szklanką wody - będzie parowała w trakcie pieczenia, dzięki czemu skórka stanie się chrupiąca.
Piec 35-40 minut. Można sprawdzić patyczkiem czy chleb jest już gotowy.
Smacznego
Lista pozostalych piekących i Anny- Marii na blogu.







piękne zdjęcia :) i piękny bochenek :) fajnie było piec razem :)
OdpowiedzUsuńMagiczny chleb!
OdpowiedzUsuńI u mnie jedynie ostał się na blogu...
Pozdrowienia!
Jakiś mały smakosz się na zdjęciu znalazł. Super chleb. Dzięki za wspólne pieczenie.
OdpowiedzUsuńDzięki za wspólne pieczenie. świetne rustykalne zdjecia.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, na pewno skorzystam z przepisu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
oj też bym się od razu rzuciła na ten chlebek:) teraz żałuję że nie piekłam z Wami :)
OdpowiedzUsuńHm... Chleb czekoladowy?! Nie jadłam nigdy ale brzmi pysznie!!! ;)
OdpowiedzUsuńOlu! Buźka wielka za Twój udział! Trzymałaś mnie w niepewności do końca;), ale warto było czekać! Uwielbiam zdjęcie z małymi paluszkami i nożem!
OdpowiedzUsuńCałusy i do następnego:)