Codziennie sprawdzałam czy są jeszcze dobre, aż wczoraj jedne się poddały i musiały wylądować w śmietniku. Pozostale powoli zaczęły się robić ciapkowate więc szybka myśl co tu z nimi zrobić. Szybki przegląd internetu, aż światełko się pojawiło w głowie, że jakiś czas tam widziałam na Instagram zdjęcie tarty z malinami z White Plate. Mąka, jajka, cukier, śmietana były w domu więc szybko zabrałam się do roboty. Godzinkę później się delektowaliśmy tą pyszniutką tartą. Co prawda Liska połączyła maliny i jagody, gdy ja wrzuciłam różne owoce.
I taki oto efekt był.... bo już nie ma.
Tarta z owocami przepis jest tutaj. Podwoiłam tylko składniki na masę budyniową.
Teraz w domu mam pełno rabarbaru więc trzeba będzie coś upiec zanim spleśnieje, ale mam już plan na ciasto z innego bloga.
Milej soboty.






a ja za chwilkę biorę się za Twoj sernik.
OdpowiedzUsuńZoska ktory?
Usuńuwielbiam tarty, owoce :). Twoja wygląda super :)
OdpowiedzUsuńdziekuje:)
UsuńJakbym blizej mieszkala to bym chyba codziennie u Ciebie byla na gryza :)
OdpowiedzUsuńdaleko nie masz :P
UsuńBagatela 125 mil w jedna strone :)
Usuńśliczne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńdziekuje :)
UsuńPiękne to drugie zdjęcie! Tarta cudowna! Ja mam w domu truskawki i czereśnie to może zrobię taką z nimi :)
OdpowiedzUsuńpolecam, bo jest naprawde pyszniutka, ja zapytalam Liski na fb czy mozna uzyc rabarbar i tez poleca ale z wieksza iloscia cukru. Jednym slowem wszytsko jedno jakie owoce bo i tak zniknie w 30 min ;)
UsuńPrzesliczna i przepiekne zdjecia !
OdpowiedzUsuńbardzo dziekuje :)
Usuńpiękne te Twoje zdjęcia... ;]
OdpowiedzUsuńbardzo dziekuje :)
Usuń