Miałam napisać ten post wczoraj, ale zasnęłam :( więc teraz staram się nadrobić zaległości.
Po moich wielu przygodach z brownies chyba wreszcie wiem jak je piec, aby były takie ciągnące się. Ten poniższy przepis znalazłam na stronie tureckiej, potem na jednym blogu aż wreszcie trafiłam do źródła, do Pastry Affair bloga. Nie mogło byc inaczej, no nie;)
Jak juz kiedys wspominałam nie jestem wielką fanką czekolady, ale to brownies było pyszniutkie. Może te czerśnie w środku dodały tego magicznego smaku.
Oto przepis
Brownies z pieczonymi czerśniami
* rozgrzać piekarnik do 180C
- 1 szkl czereśni, przekrojonych i wypestkowanych
- 500g gorzkiej czekolady (ja zrobiłam 50 gorzkiej i 50 mlecznej)
-100g masła
- 0,5 szkl cukru + 1 łyżka
- 50g mąki
- 1 łyżka proszku do pieczenia
-4 jajka
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (ominęłam)
Wypestkowane czereśnie położyć na blaszkę , posypac jedną łyżką cukru i piec w piekarniku (180C) ok 10 min, aż puszczą sok. Następnie je wyjąć i odstawić do ostygnięcia.
W garnku nad małym ogniem rozpuścić czekoladę i masło. Gdy czekolada powoli topnieje, w misce połączyć jajka z cukrem i wanilią. Dokładnie wymieszać. Dodać rozpuszczoną czekoladę i mieszać, aż cała masą będzie połączona z czekoladą. Dodać mąkę i proszek do pieczenia.
Na koniec dodać ostudzone czereśnie, delikatnie je wymieszać aby się nie rozwaliły.
Całość przelać do wybranej blaszki i piec 15-20 min, albo aż włożony patyczek wyjdzie tylko z kilkoma okruszkami.
Odstawić do ostygnięcia.
Smacznego.
Brownies biorą udział w soczystej czereśniowej akcji na Durszlaku







Boskość :D
OdpowiedzUsuńAurora czasami trzeba grzeszyć no nie ;)
UsuńZapraszam do udziału w akcji w czereśniowym raju
OdpowiedzUsuńErvisha dziekuje za zaproszenie, dodałam do akcji na durszlaku i wstawiłam baner :) niestety nie wiem jak dołączyć jako uczestniczka:(
UsuńPozdrawiam
sprobuje je zrobic moze w ten weekend sie uda:)dam znac jak wyszly:)pozdrawiam z uk:)
OdpowiedzUsuńtakie brownie zawsze i wszędzie.
OdpowiedzUsuńCudne ciacho :) co prawda jak żar leje się z nieba wole coś lżejszego, ale na wieczór czemu nie ? :)
OdpowiedzUsuńJa, w przeciwienstwie do ciebie, jestem czekoholikiem, wiec z rozkosza zjadlabym kawalek takiego brownie. Co ja mowie, zjadlabym ze trzy od razu :)
OdpowiedzUsuńfurrora! takie czekoladowe...
OdpowiedzUsuńzrobiłam tylko z gorzkiej czekolady wszystko ok tylko jak dla mnie stanowczo za mało czereśni - na drugi raz dam 2 szklanki
OdpowiedzUsuńTo się cieszę ze wyszło , co do czeresni to się zgadzam. Stanowczo smakuje lepiej z większa ilością.
UsuńPozdrawiam