Toscakaka ostatnio stała się bardzo popularna dzięki książce "Scandilicious baking" i dzięki kilku blogom, które już przedstawiły ten przepis. Wreszcie nadszedł czas abym i ja wypróbowała ten przepis.
Toscakaka
( z książki Scandilicious Baking)
Ciasto
- 3 jajka
- 150g cukru
- 1/2 łyżeczki wanilii
- 150g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 75g roztopionego masła
- 75 ml maślanki
MIgdałowa pralina
- 125g masła
- 125g cukru muscovado
- 150g płatków migdałowych
- 50ml mleka
- szczypta soli
- 1/2 łyżeczki wanilii
Rozgrzać piekarnik do 180C, okragłą blaszkę wysmarować masłem.
W misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sól i odstawić na bok. Jajka, cukier i wanilię razem zmiksować, aż będzie białe i puszyste. Powoli dodać rozpuszczone masło, maślankę i suche składniki. Miesza c dokąłdnie, aż wszystkie składniki się połączą. Gotowe ciasto przelać na blaszkę, delikatnie uderzyć blaszką o stół, aby i piec 25-30min.
W połowie pieczenia ciasta należy powoli przygotować migdałową pralinę.
Wszystkie składniki włożyć do garnka, doprowadzić do wrzenia mieszając co jakiś czas. Kiedy masa się zagotuje należy pogotować przez ok 3-4 min aby stężała.
Kiedy ciasto się upiecze, wyjąć z piekarnika. Temperaturę piekarnika podkręcić do 200C. Gorącą masę pralinową wylać na ciasto i ponownie włożyć do piekarnika na kolejne 5-10min, aż przybierze złotego koloru.
Po upieczeniu zostawić do ostygnięcia.
Smacznego
W dopiskach jest propozycja aby dodać kieliszek espresso do praliny aby miała lekko kawowy smak. Zapewne wypróbuję drugim razem.
Z książki Scandilicious Baking również upiekłam bułeczki z szafranem i suszonymi wiśniami i były rewelacyjne. Gorąco polecam :)







O mamo... Cudowna!
OdpowiedzUsuńGenialnie to wygląda. Zapragnęłam dużego kawałka ;)
OdpowiedzUsuńprzepysznie! wierzch ciasta wygląda bardzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuńMmmmmmm....niam.
OdpowiedzUsuńaww! jak to śmakowicie wygląda!
OdpowiedzUsuńMam "Scandilicious", nowa ksiazke Signe tez pewnie kupie :)
OdpowiedzUsuńA ciasto wyglada wspaniale.
To ciasto wzięło szturmem wiele kuchni w Polsce, w tym moją :) Wspaniale zarumieniły Ci się migdały, mi coś piekarnik nie domógł i nie zbrązowił ich tak ładnie. Jedno jest pewne- jeszcze nie raz znajdzie się u mnie na stole. Pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuń