Jesieni nie byłoby bez przepisu, który ma w sobie puree z dyni.
Jeden przepis na rok wystarczy. W zeszłym roku był przepis na dyniowe blondies, a w tym roku będą ciasteczka. Są z dodatkiem melasy, która dodaje im lekko jesiennego smaku. Ciasteczka mogą stać kilka dni choć nie sądzę aby wytrzymały dłużej niż dwa.
Ciasteczka dyniowe
(przepis z My Baking Addiction)
- 2 1/3 szkl mąki
- szczypta soli
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- po 1/2 łyżeczki cynamonu, gałki muszkatałowej, imbiru, mielonych gożdzików
- szczypta pieprzu
- 110g masła
- 1 szkl brązowego cukru
- 1/4 szkl melasy
- 1 jajko
- 2/3 szkl puree z dyni
+ 1 szkl cukru do obtaczania ciasteczek
Mąkę, sól, sodę, pieprz i przyprawy wymieszać razem i odstawić.
Masło ubić na puszystą masę, dodać brązowy cukier, melasę i puree z dyni. Zmiksować. Następnie dodać jajko i na sam koniec dodać suche składniki. Dokąłdnie wymieszać. Ciasto będzie bardzo rzadkie.
Gotowe ciasto przełożyć w folię albo w plastikowy pojemnik i włożyć do lodówki na 2 godz lub do zamrażarki na godz.
Po danym czasie rozgrzać piekarnik do 180C, blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Łyżeczką nabierać ciasto i uformowac kulkę, obtoczyć ja w cukrze i ułożyć na blaszce. Kulki układać w odległości 4cm od siebie, można je lekko spłaszczyć. Piec 12min aż góra ciasteczek będzie lekko upieczona. Wyjąc i pozostawić do ostygnięcia.
Smacznego





super - ciasteczek z dynią jeszcze nie robiłam więc idą do zapisania ;-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
http://sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com/
oj jak mnie tu dawno nie było, jakoś nie po drodze ;) Nie jadłam ciasteczek z dyni, a że Twoje przepisy zawsze mi smakują chętnie wypróbuję i ten.
OdpowiedzUsuńMniam! To ja takie też zrobię w tym roku ;)
OdpowiedzUsuń