Zimno za oknem. Brrr!
Moze snieg spadnie :) o tak. Wreszcie mozna by bylo uzyc sanki, ktore kupilam dla mej stonki w listopadzie z nadzieja na snieg. A tu zero cisza, pogoda jak na Karaibach (no prawie). A teraz od kilku dni temperatura ponizej 0, wiec kciuki zacisniete i czekamy.
a tymczasem jedno z dan, w ktorych sie zakochalam. Co prawda samo przygotowanie troche trwa, ale wynik jest rewelacyjny.
Crostini z balsamiczna, karmelizowana cebulka i
parmezanem
-1 lyzka oliwy
-2
cebule, pokrojone
-
45g/ 1/4 cup brazowego cukru
-
balsamiczny vinegar
-120ml
wody
-
bulka paryska
-
parmezan
2.Dodajemy
brazowy cukier i gotujemy nastpene 20 min, az cebula bedzie zlotego koloru
3.Dodac
wode , przykryc patelnie i gotujemy kolejne 15 min, az cebula bedzie glebokiego
brazowego koloru.
4.
Wlac balsamiczny vinegar , dodac kolejne 60ml wody i gotowac, az woda wyparuje.
5.
W tym samym czasie pokroic bulke paryska i podpiec w piekarniku lub na patelni
az bedzie lekko brazowa.
6.
Podzielic cebulke pomiedzy kawalkami bagietki i przyozdobic z plastrami sera
parmezan.
Nie poddajemy sie.
A po wszystkim, czas na kawe.





Piękne i wspaniałe!
OdpowiedzUsuńDla mnie idealne śniadanie.
Masz racje, zrobilo sie zimno. O sniegu boje sie myslec, moze w tym roku zrobi niespodzianke i w ogole nie spadnie? :)
OdpowiedzUsuńA crostini wygladaja przepysznie.
super, choć ja bym taki pyszności zjadła na lunch:)
OdpowiedzUsuńWspaniałe, jakie apetyczne kanapki:) Jutro muszę wstać o 5:50:/ I nie ma nikogo kto by mi zrobił takie cudne śnaidanie ani jakiejkolwiek kanapki:/
OdpowiedzUsuńMniam, uwielbiam konfiturę z karmelizowanej cebuli, więc propozycja do mnie mocno przemawia :)
OdpowiedzUsuń